Od 1526 do roku 2526 – filmowa historia Tarnowskich Gór!
500 lat historii, legenda, od której wszystko się zaczęło i nowoczesna technologia, która pozwala swobodnie podróżować w czasie – tak w skrócie można opisać najnowszy filmowy projekt przygotowany z okazji jubileuszu 500-lecia naszego miasta.
Opowiedzenie 500 lat dziejów Srebrnego Miasta w zaledwie kilka minut to wyzwanie, które wymagało nieszablonowego podejścia. Tak też się stało.
– Zamiast tradycyjnego materiału dokumentalnego, zapraszamy w dynamiczną podróż, w której z przymrużeniem oka i w filmowym stylu przyglądamy się naszym korzeniom – mówi twórca filmu Adam Gawenda z AG Studio.
Trwający niespełna siedem minut film zaczyna się od słynnej legendy o chłopie Rybce, potem przenosi nas przez kolejne epoki, rozwój górnictwa i przemysłu, by dotrzeć aż do roku 2526, kiedy to nasze miasto będzie obchodzić swoje tysiąclecie. Cała warstwa wizualna filmu została stworzona z wykorzystaniem narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji. Ten projekt nie miał udowadniać wyższości sztucznej inteligencji nad klasycznym planem zdjęciowym, którego unikalnej energii, pracy z ludźmi czy magii przypadku nie da się niczym zastąpić.
– Narzędzia AI pozwoliły jednak zrealizować wizję, która w tradycyjnej produkcji po prostu rozbiłaby się o budżet i już na etapie scenariusza musiałaby zostać mocno ograniczona – tłumaczy Piotr Korab, naczelnik miejskiego Wydziału Kultury, Turystyki i Promocji.
Najciekawsza w produkcji okazała się praca nad scenami: pilnowanie spójności postaci głównego bohatera Antka, zgłębianie historii Adolfschachtu/Szybu Staszic oraz Szybu Sylwester przed ich cyfrowym odtworzeniem, czy wreszcie podróże w czasie na tarnogórskim Rynku – najpierw o 70 lat wstecz, a chwilę później o 500 lat do przodu.
– Największą satysfakcję dawał jednak fakt, że gdy pojawiał się odważny pomysł, zamiast klasycznego: „tego raczej nie zrobimy”, mogliśmy po prostu odpowiedzieć: „dobra, sprawdźmy!” – mówi Gawenda, tarnogórzanin, który zrealizował dla miasta już kilka filmów, a bardziej jest znany ze współpracy z artystami przy ich nagradzanych wielokrotnie teledyskach.
I tak, dzięki innowacyjnemu wykorzystaniu sztucznej inteligencji, udało się wykreować na ekranie świat, którego zrealizowanie klasycznymi metodami byłoby dziś niemal niemożliwe. W filmie ożywają dobrze znane nam miejsca, ale w zupełnie innych realiach. Zobaczycie tarnogórski Rynek tętniący życiem podczas pierwszych Gwarków w 1957 roku, a chwilę później przeniesiecie się w jego jasną, przemyślaną przyszłość za pięć wieków. Zajrzymy do wnętrz kompleksu Stacji Wodociągowej Staszic/Adolfschacht, zobaczymy historyczne ujście wody ze sztolni i przyjrzymy się infrastrukturze, która dziś z dumą reprezentuje nas na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Przewodnikiem po tej niezwykłej układance jest wspomniany Antek – bohater, który zmieniając role i wcielenia, udowadnia, że duch tarnogórzan pozostaje niezmienny, niezależnie od czasów, w jakich przyszło mu żyć.
– To nie miał być kolejny film promocyjny. To miało być coś, na co tarnogórzanie spojrzą, uśmiechną się i powiedzą: „Kochamy swoje miasto!”, a dla przyjezdnych i turystów – historia, która zachęci ich do zgłębiania wiedzy o naszym mieście – mówi Arkadiusz Czech, burmistrz Tarnowskich Gór.
Opowieść o roboczym tytule „Srebrne Miasto 1526–2526” to stworzona z ogromnym sentymentem produkcja, w której historyczna baza spotyka się z autorską, cyfrową wizją. Przeszłość przeplata się tu z przyszłością, a wszystko po to, by w nowy sposób spojrzeć na to, co dla nas najważniejsze – niepowtarzalny charakter Tarnowskich Gór.
500 lat, historia, jakiej nie ma żadne inne miasto, innowacyjny film i tarnogórzanie… Co mogło z tego powstać? Zobaczcie sami!






